wtorek, 27 grudnia 2011

Nareszcie

...witam wszystkich po bardzo długiej przerwie. Mam nadzieję, że dopiero co minione święta, upłynęły Wam w błogiej atmosferze lenistwa, rodzinnych spotkań i radości.

    Z ogromną satysfakcją donoszę, iż żyję i mam się dobrze:) Nie pokonały mnie ani przeprowadzkowe kartony, ani szalone przygotowania do świąt. Jestem z siebie dumna! Chociaż szczerze się przyznam, że momentami było katastroficznie:)
   O ile fizycznie i emocjonalnie doszłam do siebie, to scrapowo nie bardzo... : ( Dopiero kilka dni temu jako tako rozlokowałam swój arsenał w nowym miejscu. Pewnie i tak nic nie będę mogła znaleźć, jak przyjdzie co do czego...

Dzisiaj wrzucam zaległości przedświąteczne, które powstały nie wiem jakim cudem:)
Kartka bożonarodzeniowa i podchoinkowy upominek dla mojej przyjaciółki (tzw. podnaszacz ducha).




Puszka wypełniona jest tym, czego my kobiety w chwilach stresu potrzebujemy najbardziej - czekoladkami.
Pomysł nie jest mój pochodzi ze świetnego bloga Our Best Bites.

środa, 30 listopada 2011

Krótko będzie i zwięźle

...ponieważ siedzę na pudłach i pakuję następne:)
Nie wytrzymałam i zanim zapakowałam moje skarby, postanowiłam coś jednak jescze skleić:)
I tak skleiłam trzy słoiki i jedną kartkę.
Przerobione słoiki mają za zadanie pomóc mi w przetrwaniu tych kilku najciemniejszych miesięcy w roku. Szkoda tylko, że musiałam je prawie zaraz po zrobieniu zapakować. Próbę generalną jednak przeszły:)

Dzisiaj pokazuję słoiki. Kartką pochwalę się po zakończeniu mieszkaniowej rewolucji.

P.S. Kwiatki na jednym ze słoików powstały z filtrów do kawy wg. przepisu i wskazówek Sasilli.


czwartek, 24 listopada 2011

Kanapowy nastrój

... trzyma mnie nadal. Walczę ze sobą każdego dnia, by nie zalec na sofie i nie zacząć porastać kurzem:) Póki co, trzymam sie jakoś i nawet udało mi się wyscrapować dwie rzeczy ( hej hej!).
Siłą napędową była myśl. Myśl o przeprowadzce, która czeka mnie w ciągu najbliższego tygodnia.
Uzmysłowiłam sobie, że muszę moje sprzęto-skarby zapakować w pudła i przez jakiś czas nie będę w stanie kleić ni ciąć niczego. Myśl ta poraziła mnie paraliżem, zmroziła do kości i okryła dreszczem... Mieć lenia, tudzież cierpieć na brak weny to jedno, a wiedzieć, że się nie da przez jakiś czas, to już zupełnie co innego:)
I tak powstał sekretnik dla mojej ukochanej siostrzenicy. Siostrzenica, podobnie jak moje własne dzieci, podlega nieubłaganemu wpływowi czasu i powoli zmienia się z dziecka w panienkę... Mam nadzieję, że będzie się dobrze bawiła, zapisując wszystkie swoje tajemnice w sekretniko-pamiętniku... Ja przy produkcji wyżej wspomnianego, zauważyłam, że z braku córki, czerpię ogromną radość z tworzenia rzeczy dla dziewczynki:)

Z rozmachu powstała też urodzinowa kartka dla pewnej córki (wkrótce trzydziestoletniej).

A teraz proszę o zopatrzenie się w cierpliwość, gdyż nastąpi wysyp zdjęć. Musicie wybaczyć mi ich
nie najlepszą jakość. Bardzo trudno mi jest upolować światło dzienne:( a robienia ładnych zdjęć przy świetle sztucznym niestety nie opanowałam.

Kilka stron sekretnika ozdobiłam moimi (trochę nieudolnymi, ale liczą się chęci) rysunkami, aby poddać młodej damie kilka pomysłów.





Kartka powstała ze scrapcakowych papierów. Po kilku miesiącach leżakowania doczekały się pocięcia:) Dojrzałam.
Po raz kolejny kartka z Karolowych papierów zrobiła się prawie sama. Myślę, że Karola jest nie tylko nieziemsko utalentowaną scraperką, myślę, że ma też w sobie coś z czarownicy:)





Wszystkim, którzy przetrwali tego przydługiego posta, życzę miłego weekendu. Myślę, że przez jakiś czas mnie tutaj nie będzie (wiecie pakowanie pudeł, przenoszenie pudeł, rozpakowywanie pudeł itd.), ale wiem, że będę tęskiniła...

wtorek, 22 listopada 2011

Zimno, ciemno i wietrznie

...zrobiło się u mnie ostatnio. Najchętniej zagrzebałabym się pod kocem na kanapie i tak przezimowała kilka następnych miesięcy. Niestety wypełnione obowiązkami życie nie pozwala mi na takie spędzanie zimy... a może z drugiej strony, to i dobrze... bo tak sobie myślę, że na wiosnę to bym pewnie ważyła z 20 kilogramów więcej:)
Scrapowo też jakoś oklapłam, przez ostatni tydzień udało mi się jedynie dokonać tylko dwóch świątecznych kartek. Miały być proste. No to są proste...
Przesyłam wszystkim ciepłe pozdrowienia:)





wtorek, 15 listopada 2011

Moje pierwsze

...ATC powstało dzięki wymianie zorganizowanej na portalu Scrapujące Polki .
Wymiana - wyzwanie odbyła się pod tytułem "Stemplomania", a naszym zadaniem było stworzenie ATCiaka tylko przy pomocy stempli, ewentualnie tuszy i różnego rodzaju mediów.
Postanowiłam rzucić się na głęboką wodę:) ...i w ten sposób powstał mój pierwszy w życiu ATCiak.
Przyznam sie szczerze, że trochę obawiałam się tego tematu... w końcu przyszło mi zmierzyć się z czymś zupełnie nowym. Po fakcie stwierdzam, że nie było tak źle. Efekty moich zmagań możecie zobaczyć poniżej:

niedziela, 13 listopada 2011

Wyniki candy

Nadeszła chwila, na którą czekało wiele osób:)

Drugie candy w historii mojego bloga przeszło moje najśmielsze oczekiwania... Zgłosiło się 136 osób!
Dziękuję wszystkim za odwiedziny, chęć zabawy i ogrom miłych słów. Dzięki tej zabawie poznałam mnóstwo nowych, ciekawych osób i miejsc - Waszych miejsc...

Żeby nie przedłużać... Wyniki losowania prezentują sie tak:


A numer 68 to:


nirshya.dwbh gratuluję i czekam na maila z adresem:)

Na tym jednak nie koniec... mam jeszcze małą niespodziankę dla moich stałych czytelników:)

Niespodzianka trafi do osoby z numerem:  



Według mojej listy obserwatorów numer 1 to joanna:)
Czekam na kontakt, niespodzianka czeka:)

Jeszcze raz wszystkim dziękuję, zwyciężczyniom gratuluję a każdej osobie, która tu zagląda życzę miłego tygodnia:)

środa, 9 listopada 2011

Najnowsza kartka

...zrobiła się niemalże sama. I w dodatku w tempie iście ekspresowym:)
Myślę, że to za sprawą nowych papierów, które sobie wczoraj sprawiłam jako lek na chandrę:)
Papierki są z The Scrap Cake. Nie mogłam im się oprzeć zwłaszcza, że po raz pierwszy pojawiły sie u nas na tej ciemnej, wietrznej, Dzikiej Północy:)



niedziela, 6 listopada 2011

Choinki


...opanowały mój warsztat i nie chcą go opuścić:) 




Nie scrapowałam przez ponad tydzień. Nie było warunków... 
A nowa kartka powstała w zamęcie spowodowanym przez zmiany życiowe, konieczność podejmowania ważnych decyzji i nawarstwione sprawy do załatwienia. Dobrze, że chociaż Chłopcy doszli do siebie...
W ciągu ostatniego tygodnia po raz kolejny doszłam do wniosku, że scrapowanie pełni w moim życiu funkcję terapeutyczną:)

Dziękuję wszystkim moim gościom za miłe słowa. Dzięki Wam nawet najtrudniejsze dni stają się jaśniejsze.
Pewnie już o tym pisałam ale powtórzę (bo się strasznie cieszę) - Wasz liczny udział w moim Candy, przeszedł moje najśmielsze oczekiwania:) Juupijej i wiwat dla Was:)


piątek, 28 października 2011

Nudzę się

...potwornie, siedząc z chorymi Chłopcami w domu.
Chłopcy też się nudzą. W związku z nudą bojkotują wszystkie moje pomysły zabaw i zajęć rekreacyjnych. Generalnie, jesteśmy chorowaniem zmęczeni  :( Mam nadzieję, że choróbsko pójdzie sobie precz w ciągu kilku najbliższych dni...

W craftowej sferze mojego życia, staram się funkcjonować normalnie pomimo panoszącego się  w domu wirusa.
Dzięki tym wysiłkom powstała nowa, świąteczna kartka. Robiłam ją w kilku podejściach, ze względu na domagających się uwagi, chorujących Chłopców:)




Dziękuję za Wasz liczny udział w moim candy. Powiem szczerze, że wyśmienicie zdało ono egazamin jako lek na jesienną chandrę:) Wieczorami odwiedzam Wasze blogi i czytam, oglądam, zachwycam się i dziwuję aż do późnej nocy. Jeszcze raz Wam dziękuję i pozdrawiam, życząc miłego, pełnego uśmiechu weekendu.

środa, 26 października 2011

W przerwach

... pomiędzy cięciem a klejeniem, podejmuję od czasu do czasu takie oto próby:


Muffinki powstały według przepisu Sylwii z Tart Factory (polecam, jej wypieki nie mają sobie równych). 
Wyglądem odbiegają co prawda od oryginału ale smakowo zadowoliły moje oczekiwania w zupełności, zwłaszcza, że do orłów kulinarnych nie należę:).

Po wypiciu kawki (jak wypieki to i kawka), powstała kolejna świąteczna kartka.
Straciłam przy niej kilka garści włosów bo mi patchwork krzywo wychodził (mój pierwszy, nawiasem mówiąc) ale ostatecznie stwierdziłam, że warto było zmierzyć się z czymś nowym.






niedziela, 23 października 2011

Sezon na kartki

...bożonarodzeniowe ruszył u mnie wielką parą. Wczoraj wieczorem powstały dwie następne. Jeszcze kilka i będę miała z głowy:)
Humor ostatnio mam zdecydowanie lepszy:) Wasz odzew na moje candy jak do tej pory jest wspaniały, nie spodziewałam się tylu natychmiastowych reakcji :) Miło jest spotkać "starych" znajomych, których poznałam w trakcie mojego pierwszego candy, cudownie też jest poznać nowe osoby i mieć okazję odwiedzić ich blogi. Dziękuję za wszystkie wizyty, komentarze i miłe słowa... Przesyłam Wam niedzielne pozdrowienia i życzę udanego tygodnia.





piątek, 21 października 2011

Candy! Candy!

Pogoda byle jaka, robi się ciemno, humor nie najlepszy... Mogę tak bez końca wyliczać...
Postanowiłam coś z tym zrobić! Organizuję candy. Ostatnie okazało się świetną zabawą, która przyniosła mi mnóstwo radości i okazji do poznania wielu nowych, interesujących osób... Taak myślę, że to dobry pomysł:)
Zapraszam wszystkich! Tych, którzy blogi piszą i tych co bardziej gustują w mailach :)

Zapisy trwają do 12 listopada do godz 24-tej. Losowanie odbedzie się następnego dnia
Zasady są tradycyjne : ) Chętni do zabawy zgłaszają swój udział w komentarzach pod postem i dzielą się ze światem moją zabawą, umieszczając zdjęcie z linkiem na pasku bocznym swojego bloga (może tez być wzmianka w poście, jak kto woli). Poniżej mała wersja zdjęcia do wrzucenia na bloga. 


Osoby nie posiadające bloga proszę o zostawienie adresu e-mail. Oczywiście miło mi będzie jeśli dodacie moje małe niebo do blogów przez Was obserwowanych (nie jest to jednak wymagane, aczkolwiek planuję niespodziankę dla moich stałych gości:))

Co można wygrać:

  • zestaw świątecznych stempli Tilda Caft
  • po ok. 3 m. sznurka ozdobnego (czarno-biały i czerwono - biały)
  • ozdobna taśma klejąca
  • ok. 3 m. koronki
  • garść błyszczącego konfetti (gwiazdki, śnieżynki i aniołki)
  • kolorowe obrazki o tematyce świątecznej (idealne do ozdabiania kartek)
  • śnieżynkowe naklejki peel off 
  • mały brokat
  • 10 szt kwiatków
  • garść ozdobnych ćwieków w różnych kolorach 


Mam nadzieję, że przygotowane przeze mnie słodkości przypadną Wam do gustu. Zapraszam serdecznie i życzę Wam miłej zabawy:)


sobota, 15 października 2011

Spodobało mi się

... nowe wyzwanie na reaktywowanym portalu Scrapujące Polki.
Punktem wyjściowym wyzwania w dziale KARTKI było zdjęcie. O takie:


A moje podejście do sprawy jest takie:



Dodatkowo należało spełnić kilka warunków. Baza kartki musiała być czarna, zielona lub brązowa, a na kartce miał się znaleźć element srebrny lub perłowy.

piątek, 14 października 2011

Świąteczny nastrój

... dopada mnie średnio co parę dni. Nie wiem czy jest to spowodowane zmianą pogody, czy moim postanowieniem, że w tym roku kartki świąteczne zacznę robić zdecydowanie wcześniej:)
Jakikolwiek jest powód zaowocował on kartką bożonarodzeniową. Zrobiłam ją z papierów, którym nie mogłam się oprzeć przy okazji ostatniej wizyty w sklepie z przydasiami - Bo Bunny Midnight Frost Powder i Echo Park Snow.

Od kilku dni zaczęło do mnie docierać, że nadciąga zima... robi się coraz ciemniej. Już niedługo, na kilka długich miesięcy spowije mnie mrok. Jak ja tego nie lubię! Znowu, jak co roku zrobię się powolna i zaspana. Będę tęsknić za światłem dziennym i latem. Ale co najgorsze, ciężko mi będzie zrobić porządne zdjęcie... Te krótkie chwile kiedy jest jasno, spędzam w pracy...



niedziela, 9 października 2011

Zainspirowana

... smash bookami K&Company i potrzebując miejsca na zebranie myśli, stworzyłam sobie specjalny zeszyt.
W owym zeszycie zamiar mam utrwalać dobre pomysły na różne rzeczy, nie tylko scrapowe... Znajdą się tam na pewno przepisy na smakołyki, miejsca , które chciałabym odwiedzić, lub już odwiedziłam, moje postanowienia, książki do przeczytania, filmy do obejrzenia, różne mądre myśli do zapamiętania, próby scrapowych technik... Mogłabym wyliczać bez końca.

Zeszyt powstał z różnych papierów, które przycięłam do odpowiedniego rozmiaru. Okładkę zrobiłam z tektury, którą okleiłam czystym bawełnianym materiałem (tanio zakupionym w IKEA) używając Mod Podge. Całość zbindowałam bind it all. Zeszyt otrzymał także swój tytuł : "Myślobieg".

Poniżej kilka zdjęć...






piątek, 7 października 2011

Nie lenię się

... choć rzadko tutaj bywam:) Cierpię ostatnio na chroniczny brak czasu i przewlekłe zmęczenie.
Zawsze tak mam na jesień... jak niedźwiedź, który szykuje sie do snu zimowego...

Ostatnimi czasy głównie walczyłam z bind it all, próbując pojąć zasadę dziurkowania rzeczy wymagających ponad sześciu dziurek. Na razie się chyba poddam...

Dzisiaj hurtowo publikuję wszystko co udało mi się zrobić w ciagu ostatnich trzech tygodni, czyli: kolejną kartkę świąteczną, kartkę zrobioną z folii do przezroczy (czy jak to się tam nazywa) i notes na kartki post it. Miłego ogladania:)









wtorek, 20 września 2011

Potrzeba organizacji

... nadal mnie nie opuszcza, dzięki czemu popełniłam dwa nowe notesiki zawierające karteczki post it.
Pierwszy jest jednocześnie imieninowym prezentem dla mojej siostry, do kompletu powstała więc mała karteczka... mam nadzieję, że się spodoba:)
Drugi notesik jest moim dziełem eksperymentalnym. Przy jego produkcji posłużyłam się najnowszą zdobyczą - nowiutką, lśniącą, różowiutką bindownicą zutter. Pomysł wynaleziony na you tube  (klik).









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...