niedziela, 8 maja 2011

Walka z distressami i marzenie

Kupiłam sobie ostatnio trzy kolory distressów. Moich pierwszych distressów:) I chociaż chciałoby się mieć od razu z piętnaście, niestety trzeba poprzestać na trzech. Oczywiście od razu rzuciłam się do kolorowania...
Ponoć ładniejsze stempelki wychodzą jak się je pociągnie tymi tuszami... No nie wiem... Może muszę się jeszcze poduczyć?
Kolorując moją ulubioną Tildę oddałam się marzeniom o copicach (czyli promarkerach). Scrapbzik daje się we znaki, co? W związku z tym moim marzeniem, postanowiłam zgłosić moją Tildową kartkę do wyzwania w Montażowni. Tematem jest właśnie marzenie:) Nie wiem co prawda, czy się kwalifikuję, bo to moje jest w tej kartce zawarte tak trochę między wierszami ... :)



Po zastanowieniu się zgłaszam Tildę na wyzwanie City Crafter Challenge Blog Week #55 ~ Initial Color Challenge .

13 komentarzy:

  1. Kartka śliczna :) Tilda prezentuje się znakomicie w tych kolorach :) Bardzo łądny kwiat. Życzymy spełnienia copikowych marzeń :)
    Pozdrawiamy,
    Zespół Montażowni

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze, a mówiłaś, że nie jesteś do końca zadowolona z efektu...A Tilda jest bosko pokolorowana, te cieniowania na jenasach są świetne, bardzo też podoba mi się efekt uzyskany na włosach - ja np. nie potrafię kredkami osiągnąć takiego efektu! Też mi się copiki marzą, nawet dostałam od rodziców kasę na pierwsze 10 kolorów, ale...pzreznaczyłam to na organizer do papierów, papiery, dziurkacz MS i trochę stempli :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak mówiłam:) I dalej nie jestem do końca zadowolona. Strasznie sie zmęczyłam przy tych distressach. Nie wiem, może dlatego, że to pierwszy raz...:) Cieniowanie na włosach i innych takich, robię stopniowo. Najpierw nakładam kolor tylko w niektórych miejscach (tych, które chcę mieć ciemniejsze), a później rozprowadzam nałożony kolor na resztę motywu.
    A copici kiedyś będziemy miały... wierzę w to! Zapaleńcy zawsze osiągają cel:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lovely creation, thanks for sharing it with us at CCCB!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo adna kartka, pierwsze kroki w kolorowaniujak najbardziej udane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Slicznie pokolorowana Tilda:)

    OdpowiedzUsuń
  7. This is lovely and the colours are perfect for our challenge ... thanks so much for playing along at CCCB ... hope to see you again

    OdpowiedzUsuń
  8. What a fabulous card.. That image just makes me smile.. Thanks so much for playing along with us at CCCB!

    OdpowiedzUsuń
  9. so sweet and lovely! Thanks so much for joining us at CCCB!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mysle, ze bardzo ladnie wyszlo pomimo problemow.

    Ja sie dluzsza chwile przekonywalam do distressow. Mialam juz kupiona palete reinkerow, a ciagle kolorowalam kredkami. Ale jak juz sie przekonalam, to teraz nie chce wracac do kredek, chyba, ze w specjalnych momentach (np. wyjazdowo). Latwiej i ladniej. ;)
    A Copici mnie jakos nie kusza. Probowalam raz Promarkerami (choc podobno sa gorsze niz Copici) i to byl dramat. Nic mi nie wyszlo, jakis paskudny bazgrol ino.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze. Serce we mnie rośnie dzięki nim:)
    Sasilla - no to widzę, że nie jestem sama:) Już się martwiłam, że coś ze mną nie tak. Wszyscy zachwalają te distressy, a ja wybrzydzam:) Widzę jednak, że w scrapowaniu jest jak w życiu - mamy tendencję do skłaniania się ku wypróbowanym i znanym rzeczom:) O copicach marzę ale ciągle czekam z zakupem. Ze strachu, że mi właśnie bazgroły wyjdą:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mówią że trening czyni mistrzem :)
    Mi się podoba- kwiat urzeka

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi się ta kartka podoba i poczułam się rozmarzona czytając twój post i patrząc w oczka twojej Tildzie pięknej .. a mi się marzyło żeby mnie więcej ludziów na moim blogu nawiedzało :)
    pozdrawiam
    http://eressie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...