poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Nareszcie w domu!

W końcu jestem. Wróciłam z tych przydługaśnych wakacji. Zadowolona, wypoczęta i gotowa do scrapowania, którego straszliwie mi brakowało. Jak tylko ogarnę trochę bałagan walizkowy, zabieram się do roboty. Pierwszych efektów możecie spodziewać się  bardzo szybko:)
Mam nadzieję, że wybaczycie mi moje długie milczenie...

P.S. Od razu ustawiam się też w kolejce po przydasie, które oferuje nebri. Polecam:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...